wtorek, 1 sierpnia 2017

KC NWOKOYE, BEST MUSIC, SILESIA, MODNY ŚLĄSK



Uniwersalna muzyka jest .... PIĘKNA.

Piękne są także samochody - bo, są uniwersalne.
Pierwszy model "concept" samochodu jaki ujrzy światło dzienne, jest designerski, przerysowany, spektakularny, a po samochodowym show na bazie opinii potencjalnych klientów, usuwa się zbyt oryginalne detale, pozostawiając czyste "uniwersalne" linie.
UNIWERSALNY - znaczy bardzo dobry, wycelowany, przemyślany i ...PIĘKNY. Każdego dnia uniwersalny nam wspaniale służy. Uniwersalny jest skromny i jednocześnie ponadczasowy, jest przyjazny i pozytywny.

Piosenki KC są piękne, bo właśnie uniwersalne. Może to niefortunne słowo opisujące utwory muzyczne, ale dla mnie muzyka musi być także praktycznym narzędziem wyciszenia, zabawy, motywacji, relaksu. Najlepsza jest ta, która jest uniwersalna o każdej porze! Na każdy mój nastrój!
Piosenki uniwersalne, to te właśnie przepełnione radością i pozytywną energią. I w tym przypadku jak ich autor - KC NWOKOYE!  Nie mogło by być inaczej, muzyka musi być szczera i życzliwa. To dar jakim można się podzielić. Dlatego włączając rano muzykę tego wykonawcy, naprawdę czujemy, że adresuje odbiorcy promienie radości i wiary płynące ze swojego artystycznego wnętrza. Od razu czuć przypływ pozytywnej energii i muzyczną łaskawość, spokój jaki tworzy miłą atmosferę. Lubię to.
W południe muzyka nadal energetyzuje, a wieczorem cudowny głos wprowadza wyciszającą pozytywną aurę.To jest to, co dobre. Uniwersalne.

Jestem po spotkaniu z muzykiem zaopatrzona w materiały promocyjne. Na zdjęciu m.in. numer kwartalnika "MODNY ŚLĄSK" z dedykacją autora. Muzyk projektuje tournée
Zachęcam do kontaktu 531 636 400. 


        Odbyliśmy bardzo miłe spotkanie ale przede wszystkim mam wrażenie, że KC to śląskie odkrycie. O swojej pasji i muzyce opowiada godzinami, ma ogromne poczucie wartości muzyki jaką przekazuje i przekłada to na koncertach. To, co ma w sercu najwrażliwszego potrafi przekazać publiczności i wprowadzić w trans wsłuchania. Jest wart zainwestowania. Przekaz muzyczny na najwyższym poziomie, a jego uniwersalność powoduje cuda.  Co usłyszymy w utworach? Wprowadzające w ciepły nastrój gitarowe prologi muzyczne, ciepły głos piosenkarza, romantyzm szeroko "rozpostarty" w utworach, mocny przekaz treści, moc... no i uśmiech... 

Życzę państwu miłego słuchania. Dziękuję. 

https://www.youtube.com/kcnwokoye

https://www.youtube.com/watch?v=byxe2w4j-9o
https://www.youtube.com/watch?v=Au456VaBHE4
https://www.youtube.com/watch?v=z90kRfcA-jA
https://www.youtube.com/watch?v=Au456VaBHE4
https://www.youtube.com/watch?v=3N4JIKW-oLE
Cudowna piosenka
https://www.youtube.com/watch?v=I5b9ugFh3jg


WEBSITE
http://kcnwokoyemusic.com/
https://www.facebook.com/kcnwokoyeofficial/
https://twitter.com/kcnwokoye
https://itunes.apple.com/us/album/car...




https://www.facebook.com/ModnySlask/

niedziela, 25 października 2015

KATOWICKA SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA, FUNDACJA KSM


W Sierpniu Beata Twardowska prezeska fundacji Katowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaprosiła mnie do akcji charytatywnej "Z serca dla Dziecka".
Oczywiście nie mogłam jej odmówić i tym sposobem znalazłam się w gronie osobistości śląskich. To wyjątkowe i piękne kobiety na stanowiskach, mądre i zdecydowane. Każda z nich zachwyca swoją wyjątkową osobowością i serdecznością. Świetnie się bawiłyśmy. Przyjemnością było wziąć udział w całej akcji, pomóc w zbiórce pieniędzy, wystapić w spektaklu, uczestniczyć w gali z okazji 10 lecia fundacji i evencie zbiórkowym.

Wciąż do nabycia są kalendarze [30zł] z naszymi zdjęciami i złote zawieszki z logami: "KSM", "Furerlle" [5zł] na nadgarstek i na szyję, pod telefonem: 604 280 426. Fundacja także wydaje kartki świąteczne, których sponsorem jest agencja reklamowa Graphnet.pl. Zapisy trwają do 30 listopada.
 
Śląsk zdecydowanie rozkwita. Potencjał i zaangażowanie kobiet, zwłaszcza kobiet, w ostatnich latach wciąż się nasila. Brać udział w takich pełnych mocy imprezach to wspaniała rzecz.
Na uwagę załuguje organizacja Dress For Success ze wspaniałą dyrektorką Dorotą Stasikowską Woźniak, o której niebawem również napiszę.
Aktywność kobiet ma istotne znaczenie dla wzrostu i rozkwitu obecnej gospodarki. Ilość ujemnych skutków bisnesu jaki tworzył wielką bańkę gospodarczą daje się wszystkim we znaki. . Gospodarka została wznieniona na zaciągniętych kredytach przez koncerny, a te kredyty spłacać mamy MY, pokolenia, i nasze dzieci. Kobiety potrafią stawić temu czoło, są pełne uśpionych pomysłów, naukowych odkryć [w tym i mój projekt ESLN], a także własnych inicjatyw i pomysłów na nowy porządek i wspólną kooperację. Jesteśmy olbrzymim potencjałem nowych inicjatyw i wizji odrodzenia Europy, obecnie niszczonej chaosem. Nie mamy innego wyjścia jak działać aktywnie i wspólnie, a wolontariat ma ogromne znaczenie. Wciąż rozmawiamy o przyszłości, o wewnętrznej mocy jaką posiadamy i stąd nasze wolontariaty niosą szczególną motywację. Kultura musi wejść na poziom technologicznej świadomej. Świat posiadł już zaspokojonych bogatych ludzi, republikanie zaczynają rządzić Europą przez nowe projekty takie jak TTIP, - 'kobiety są czujne', mamy nosa do nowych trendów i zmian jakie niesie los, możemy skorzystać z tej fali wpływów i nowych rządów, zmian jakie dla niektórych będą niespodzianką, a dla nas nie, bo jesteśmy na nie przygotowane.

Bo my jesteśmy wizjonerkami nie bajek, ale KONSEKWENCJI działań. 


7 listopada odbędą się Śląskie Targi Książki, na które już zapraszam, na spotkanie z dyrektor Dress for Success. Zaproszenia pod linkiem: https://www.facebook.com/events/472023446302236/









GALERIA ZDJĘĆ Z EVENTU:






Foto kalendarzowe Łukasz Jungto.



niedziela, 14 czerwca 2015

CYPRIAN NOCOŃ - LUDOTEMATYKA





LUDZIE -  to temat obrazów młodego malarza. 
Patrzę i widzę "ciała". Ludotematykę... tak też przedstawię to malarstwo.


To niezwykle intrygujące, że młode atrakcyjne 'ciacho', tak bardzo ludzko i cieleśnie traktuje swoje obrazy. Wręcz atakuje przepiękne białe płótna, tymi naszymi obleśnymi ciałami. Zmienia płótno w ciało. To młody ewangelista naszych czasów.

Michał Anioł, gdy malował białe ściany Kaplicy Sykstyńskiej, uczynił z niej dzieło życia. Ciała ludzkie oplatają sklepienie kaplicy. Należą do postaci, które opowiadają historię. Jaka to historia?
GRZECH PIERWSZYCH LUDZI...

Jakie to kontrastowe - puste białe powierzchnie jakie malarz gwałci ciałami i postaciami ludzkimi, i opowiada historię grzechu! No i szanowni czytelnicy i odbiorcy sztuki - przypatrzmy się bardzo dokładnie grzesznemu malarstwu Cypriana: [więcej prac na google]


Grzeszna, codzienna zwyczajna obyczajowość. W zasadzie ludotematyka jest tutaj tak intensywna, że nie wymaga większej ilości słów i opisu. To codzienne kadry. Czego poszukiwałabym jako kolekcjoner w pracach tego twórcy? Podoba mi się kontrast - 'delikatny' [sportowiec] zielonooki chłopiec, który maluje przeciętne ludzkie postacie - po co? Co go fascynuje?
Jak napisałam - to intrygujący twórca i twórczość. Ja także lubię malować ludzi, ale wolę ich upiększać, wydobywać coś, co czyni nas ładniejszymi. Tutaj w jego pracach nie widzimy wcale piękna. To 'toporny' pędzel i mnóstwo szarości, cienia - jaki idealnie pasuje do gwałcenia białego płótna i wysmarowania na nim tyłka, nogi, kłamliwej twarzy, pięści, czy koszmarnego odbicia w lustrze... Coś jakby ukazana przy ciele nasza dusza - zanim wejdzie do czyśćca.
Ten jeden jedyny kadr/moment ukazujący ważące się nasze losy; ukryty charakter lub obawy, 'fizjonomię zwierzęcia'. Moment, który przesądza o życiu, czy jego dalszych kolejach.  

Bo to obrazy... przed którymi można się spowiadać! 

Tak - jako kolekcjoner, tak właśnie spojrzałabym na te arcydzieła - ludotematyka nieodłącznie związana ze spowiedzią. Gdzie powiesić taki obraz? 



Centralnie!



Te obrazy, tematycznie także trącą' o Leonor Fini.. Malarkę wybitną, jaka również malowała ludotematykę: grzechy i obawy. Osobiście wybrałabym do tego bloga inne prace, ale autor bardzo życzył sobie właśnie te ilustracje.

Młody twórca zaprasza do swojej pracowni w Chorzowie.  https://www.facebook.com/pages/Cyprian-Noco%C5%84-Malarstwo/240465996002171?__mref=message_bubble

https://www.youtube.com/watch?v=Yn3Ukr8_fs0

niedziela, 3 maja 2015

"PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI" Witold Stypa - MUZEUM PRZYSZŁOŚCI



Witam czytelników, miło mi napisać, że otrzymałam dzisiaj od Twórcy Witolda Stypy {patrz posty wcześniej} bardzo ładne "przypominanie przyszłości". Dziękuję Irenie Izabeli Imańskiej za ciepłe kontakty.

Proszę państwa, to nie jest tekst Witolda skierowany tylko do grona odbiorców sztuki, w pojęciu tradycyjnym. O nie! Społeczeństwa w dość sporym procencie są zamknięte na postęp cywilizacyjny jaki nas opanował, na nowo powstającą gospodarkę informacyjną {przecież nie jest oficjalnie prowadzona}. Społeczeństwa, nawet do 80% w Polsce, nie pojmują sytuacji informatycznej w jakiej się znajdują. Awatar Ziemi i zarządzanie danymi. Nowy sposób analiz, programów, zatem ustaw na końcu i podporządkowania abstrakcyjnym metodom statystyk i obliczeń wirtualnych.


A w medycynie dokonuje się dzisiaj przeszczepów głów! W Polsce jednak jesteśmy przeciwko in-vitro w większości, a nawet w rządzie. Na świecie Korea, USA, Rosja, badają jaźń, bo umysł jaki jest zapisem pola magnetycznego - jest technologią. http://wyborcza.pl/1,75476,17724909,Rosyjski_informatyk_podda_sie_przeszczepowi_glowy_.html 

W Polsce bieda mentalna. Jednostki wybitne muszą wycofywac się z kraju. Ośrodki badawcze ciągną niedorozwój, zarządzane starym skostniałym systemem. Efekty widać w debatach. Owszem jest niesamowita myśl twórcza jednostek, ale zaraz potem system zabija' wybitną jednostkę, bo w Polsce papużkę zadziobią wróble. Ktoś starszy z mojego środowiska rzekł, że w Polsce się tyle zmieniło na lepsze. I co z tego? Skoro to lepsze, to tylko doganianie sredniego zachodu na kredytach i dotacjach. Odbudowa do stanu upodobnienia infrastruktur za zachodnią granicą.Tylko tyle.

O braku świadomości informatycznej społecznie, świadczy niski procent mediów ukierunkowanych na temat cyber-zmian. Traktuje się technologię jako branżową, niszową etc. To powazny błąd. Technologia powinna stać się naszą kulturą, wyjściową do przyszłości już tej jakiej nigdy nie dogonimy, a w ogólnym rozrachunku uplasujemy się w sieci cyfrowej jako niskiego szczebla podmiot do przetwarzania nadanych mu odgórnie, przez cyfrowy system awatarowy, cech... Także na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2015 w Katowicach na jakim byłam, cyber-problemy były poruszane jako "dodatek" tematyczny, a stanowi on najważniejszy fundament nowej amerykańskiej wielomiliardowej gospodarki informacyjnej. Okazuje się że od 5 lat wciąż raczkujemy [ogólnie farsa to jest]. Za 'specjsliatów' uważa się zwykłych absolwentów na stanowiskach państwowych. Kolejne fatalne w skutkach elementy naszej niskiej świadomości rzeczywistości. 

Kosmos, to obraz informatyczny dosłownie, dzisiaj technologia zdolna jest kosmos przetwarzać INFORMATYCZNIE, projektować nas wprost z nieboskłonu, poprzez różne elektrofale - co wyjaśnia projekt ESLN w swoich fazach rozwoju, uczy powoli rozpoznawać sytuację.  Kt pierwszy ten lepszy.

A SZTUKA! - jest tylko łagodniejszą i proszę mi wierzyć, że najprostszą formą wejścia w nowy gospodarczo świat - łagodnie i miło, bezpiecznie bez paniki, tak by dojrzeć mentalnie i poznać nową percepcję jaka diametralnie zmienia człowieka w produkty do przetwarzania.

Wstępem do "przypominania przyszłości" Witolda Stypy - aby czytelnik mało obeznany ze znaczeniem sztuki w gospodarce mógł pojąc procesy różnicowe na globie - będzie doskonały przykład współczesnego miasta: DUBAI. 
Jest to najdziwniejsze zjawisko obecnie na kwancie ziemskim. Czy stanie się Dubai miastem wizją jaka zacznie obumierać, czy stanie się Dubai "istotą", "sercem", gdzie cyber-zabawki zostaną maksymalnie ożywione - zobaczymy. W każdym razie pieniądz jest poważny.  To wciąż pieniądz decyduje o tym, jaką siłą będzie przyszłość i czyją ona będzie własnością. Decyduje o władzy i ustroju geopolitycznym jaki pojawia się na owym technologicznym fundamencie.

Tak - PRZYSZŁOŚĆ STAJE SIĘ WŁASNOŚCIĄ PRYWATNĄ. 

Popatrzcie na zdjęcia: oto Muzeum Przyszłości w Dubaiu. Zauważcie pierwsze kadry filmu, gdy kamera naprowadza nas na TO konkretne miejsce na globie.













































Dubai przełamał wszelkie granice i zmienił percepcję, punkt wyjścia. Dopuścił do realizacji najbardziej fantastyczne projekty i wizje. Napędem tego dzieła Dubaiskiego nie była wcale energetyka, złoto, a nawet nie pieniądz - ALE DUCH, coś, co w chwili obecnej pcha nas podświadomie do "przyszłości". Do wizji i pragnień... Potęga myśli. 
Twórczy Arabowie postanowili realizować MYŚLI. Ale jeszcze nie wiedzą, że myśli ludzkie - czyli kwantowe mechanizmy samo-tworzenia siebie poprzez otoczenie, programowanie kwantowe ziemskie - ujęte są w technologię kodowania, w ESLN! Co się stanie, gdy OŚWIECENIE NAUKOWE [ESLN] pozwoli im zrozumieć to, co sami stosują, ale jeszcze nie naukowo, nie przetwarzają w proces gospodarczy własnego procesu twórczego myślowego, w nowy produkt ujety cyfrowo i awatarowo, wyceniony i kontrolowany satelitarnie - KODOWANIE KWANTOWE, PROGRAMOWANIE KWANTOWE, KODOWANIE JONOSFERY.. etc. 

Jeszcze nie potrafią tego zmierzyć.

Stoimy na progu dosłownie 'Gwiezdnych Wrót do Przyszłości', bo: do przyszłości w pełni kontrolowanej i tej jaką będziemy już świadomie programować. Tu wszystko tłumaczy projekt ESLN http://marlenawitek-esln.blogspot.com/
- tłumaczy to, jak działa i formuje nas pole magnetyczne, jego strumienie definiujące funkcje. Jak rozpoznać systemy, warstwy, uhierrachizowane i obsługujące algorytmy wynikowe - nas. Maglujemy w projekcie zasoby popapranej wiedzy jaką opętano umysły, jakie podatny mechanizm wchłania jak "prawdy absolutne", aby wpisać to w prosty mechanizm samo-wynikowy! 

To rozpoznanie nie jest trudne, tylko wymaga cierpliwości poznawczej.

Witold poruszył istotny temat gospodarczy opóźniający Europę wobec wizjonerów i programistów [głównie jest to FBI, wojsko, nowe typy broni, manipulacji, nierzeczywiste informacje wypływające z USA, etc]. Mianowicie jeżeli krytycy, projektanci, bankowcy, przedsiębiorcy, edukacja szkolna, urzędnicy, ministerstwa, politycy etc - nie mają świadomości przyszłości, to nie są zdolni zapewniać prawidłowych rządów i strategii. Dzisiaj oddolnie musi się narodzić świadomość przyszłości, kodować, by zabezpieczyć tą przyszłość, dlatego oferowane mi PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI jest doskonałym prezentem [dla Was].



W ESLN to, czego "nie wiemy" - opanowujemy programując to, stosując założenia mechaniki, używając we właściwy sposób narzędzia 'myślenie' i obserwując wynik, kodujemy i obserwujemy informacje zwrotne - w ten sposób będziemy się stopniowo dowiadywać w jakim układzie twórczym jesteśmy jako byt ziemski, w jakiej skali, bo wynik ukazuje hierarchiczne działanie systemu naokoło nas. Wiem to ja, wie to już wielu ludzi. Między innymi ten wybitny Twórca. Dlatego zapraszam - czytajcie i oswajajcie się z PROGRAMOWANIEM, nowym tematem jaki stanowi część odrodzenia nowej nauki, percepcji i świadomości. Duszę ludzką da się obrabiać technologicznie, to zwykła manipulacja polem magnetycznym - zapisem. Każdy z was jest programistą jeszcze wolnego świata, ale to się wkrótce zmieni. Ostrzegam. Twórcy czują takie rzeczy, spisują, omawiają, obrazują, przekazują pokoleniom. Zapraszam.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI


Dokładnie nie jest nam wiadomo jak zbudowana jest przestrzeń naszego wielowymiarowego wszechświata. Podróżujemy w nim bez znajomości kierunku i granic, do których zmierzamy i nie jesteśmy w stanie ustalić precyzyjnych koordynatów naszego statku kosmicznego o nazwie Ziemia. A żeby jeszcze było zabawniej, to nie my zbudowaliśmy ten wygodny dla nas pojazd. To pojazd - Ziemia- ukształtował nas. Sami też niespecjalnie odróżniamy się od otaczających nas wszechświatów. Tak samo składamy się z atomów, cząstek subatomowych i przeważającej ilości próżni. Nie znamy szczegółowej budowy wnętrza naszego statku Ziemia. 

Jak na początek umownego 21 wieku ten stan wiedzy jest odrobinę deprymujący.

Trudno się dziwić - do dnia dzisiejszego nie udało się  populacji ziemskiej opuścić mentalnie trójwymiarową jaskinię z elementem czasu, czyli zegara.

A wszyscy, którzy uważają, iż można za pomocą trzech wymiarów i czasu wytłumaczyć budowę przez nas postrzeganego wszechświata powinni już dawno dojść do spójnych rezultatów. 
Jest jednak odwrotnie. Ciągle napotykają nowe fenomeny, których nie da się wytłumaczyć np. „czarna materia”. Niewiedza jest nadal większa od wiedzy i ciągle rośnie. Ludzka fantazja uskrzydlona możliwością wprowadzenia dodatkowych wymiarów do policzenia geometrii pola elektromagnetycznego oraz fakt, że elektron może odbyć podróż z PRZYSZŁOŚCI do PRZESZŁOŚCI /QED Richard Feynman/ dały nam możliwość podróży w przestrzeni „bez ścian”. Dla wielu badaczy świata pozostały jednak „drzwi i okna„, które uporczywie próbują otwierać. 


Pytam was: CZY NADAL UWAŻACIE, ŻE EGZYSTENCJA W ZAWĘŻONYM SPOSOBIE POSTRZEGANIA TO SPOSÓB NA PRZETRWANIE GATUNKU LUDZKIEGO?

CZY ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ Z DESTRUKCYJNEJ SIŁY POJMOWANIA PRZYSZŁOŚCI JAKO POWRACAJĄCĄ  PRZESZŁOŚĆ?


Spróbujcie spojrzeć na 21 wiek z pozycji wieku np. stumilionowego, by uświadomić sobie jak nonsensowne są zakłócenia na statku kosmicznym Ziemia spowodowane przez człowieka jako pasażera. Nikt nie pomyślał o pozbyciu się przez Ziemię tak niewygodnych pasażerów.  
W Museum of Future założonym w roku 1986 zadałem zasadnicze dla mnie pytanie – „ Ile jest przeszłości w naszych koncepcjach dotyczących przyszłości? „Czy nie są one raczej eksponatami muzealnymi?  CO PRZESZKADZA NAM W ZAISTNIENU PRZYSZŁOŚCI?

W moim muzeum omawiane są też fikcje towarzyszące ludzkości będące rodzajem patologii percepcji świata poznania. Same koncepcje dotyczące przyszłości jak np. każdy atom posiada własny komputer; komputer, który jest tylko szklanką wody do picia i pokój na całym świecie - są dziś nie do zrealizowania.

Obecnie Museum of Future dysponuje 7882 filmami oglądanymi w 108 krajach świata,

na platformie Vimeo i Youtube w Internecie. Większość tych filmów pokazuje wizualizacje geometrii wielowymiarowej, jej dynamikę, otwarcie oraz możliwości kształtowania obrazu. W 1984 roku ustaliłem założenia teorii KOSMOREAL. Kosmorealne postrzeganie jest związanej z możliwościami zobaczenia w twórczości malarskiej nowych, tylko dla siebie egzystujących niezamkniętych przestrzeni. KOSMOS to porządek, a REAL to rzecz. 
Porządkując realia w całkowicie naturalny sposób będziemy automatycznie konfrontowani z tym, co już pamiętamy. Chodzi jednak o to by spojrzeć krytycznie na naszą pamięć i zdawać sobie sprawę z tego, co przeszkadza nam w odbiorze nowych światów geometrii obrazowania. 


JEŻELI OBRAZ JEST TYM, CZYM JEST, NIE MUSI UDAWAĆ TEGO, CZYM NIE JEST. 

Wszelka anegdota lub próba pokazania zjawisk już od dawna istniejących, zakłóca zobaczenie nowych światów i poznanie ich. Podobnie jak w nauce, naukowiec musi nieustannie sprawdzać i poddawać krytyce już istniejące systemy myślowe. Dla nowej fizyki jest obowiązkiem zadawanie sobie pytań dotyczących przeszkód w zobaczeniu NOWEGO. Najczęściej dotyczy to starych teorii, do których czasami nie powinno się naginać całkiem nowych spostrzeżeń np. ziemia jest płaska lub kulista.

Z wielką pasją wprowadzam kosmorealny sposób myślenia oraz wizualizację światów wielowymiarowych do mojej twórczości artystycznej. 


Zauważyłem jak inspirujący jest ten temat światów wielowymiarowych dla młodego pokolenia twórców i zarazem jak przeraża on krytyków sztuki nie mających żadnego przygotowania z zakresu nauk ścisłych, i raczej przyzwyczajonych do analiz: literackich, historycznych, medialnych. Matematyka wyższych wymiarów i jej zastosowanie w fizyce kwantowej oraz twórczości artystycznej, będzie tematem nie tylko tych dwóch dyscyplin. Wprowadzając matematykę wyższych wymiarów do ekonomii, planowania i technologii możemy liczyć na zaskakujące efekty a twórczość artystyczna może być wspaniałym jej uzupełnieniem. 

Od czasu do czasu na spotkaniach artystycznych lub innych podejmuję temat wielowymiarowej geometrii - i dziwię się, że inteligentni ludzie, którzy są otoczeni informacjami zawiniętymi w polu elektromagnetycznym np. WLAN, TV, Radio etc. mentalnie ciągle tkwią w trójwymiarowej jaskini z elementem czasu. Nie do mnie jednak należy ocena ludzkiego sposobu postrzegania rzeczywistości.
Nie zajmuję się kreowaniem opowieści artystycznej i kształtowaniem rynku sztuki.
Moim tematem w twórczości pozostanie eksperyment: artystyczno-twórczy, dla nowego odbiorcy dynamiki geometrii wielowymiarowej. Obszary publiczne są znakomitym miejscem prezentowania obiektów wielowymiarowych. Nie propaganda fikcji medialnych, kulturalnych i ekonomicznych, lecz wizje kształcące umysły i uczucia ludzkie.

Propagowanie zawężonego postrzegania rzeczywistości jest znacznie kosztowniejszym przedsięwzięciem niż tworzenie nowych możliwości mentalnych i technologicznych. Kto zaciąga hamulec technologiczny nie może liczyć na szeroko pojęte zyski. Kto wykorzystuje sztukę do potwierdzania kulturalnych iluzji będzie skazany na nieustanne powtórki. Sztuka jak ćma, odbija się od ścian iluzorycznej, trójwymiarowej klatki, lecz tam, gdzie nie ma ścian niekoniecznie musi używać drzwi lub okna. Jeżeli tego nie czyni, ma szansę wejścia do wielowymiarowości. Tak oto nasza Ziemia jak statek kosmiczny mknie dalej by zmienić się w innym wymiarze, znaleźć się w innej fizyce o innej formule informacyjnej. Oczywiście wraz z nami i z tym, co nam się jeszcze uda zrobić lub nie. Z nami, którzy mogą sobie wszystko wyobrazić. Oprócz tego, że nie mogą sobie wszystkiego wyobrazić.                       

Witold Stypa, MUSEUM OF FUTURE Berlin, maj 2015 r.



sobota, 18 kwietnia 2015

CO ŁĄCZY FIZYKĘ I SZTUKĘ, KTÓRA DAJE NAM GOSPODARKĘ - PIĘKNĄ LUB BRZYDKĄ...

Kolejne odwiedziny w Muzeum Historii Katowic, Dział Teatralno-Filmowy. Dziękuję cudownej Kasi Gliwie i Łukaszowi Szostkiewiczowi za zaproszenie. Zapraszam czytelników zawsze i zawsze do odwiedzania tego miejsca w Katowicach.

Kolejna atrakcyjna wystawa Izabeli Ireny Imańskiej przyciagnęła moją uwagę jako odbiorcy sztuki - KOLORAMI!

Ale jest dla mnie łącznikiem z innym Twórcą wybitnym, o którym napiszę bo tak planowałam, ale nie myślałam go spotkać osobiście na wystawie. Przypadków nie ma, fizyka łączy się ze sztuką, poznawanie i ciekawość przyciągają jak magnes. KODY w polu otoczenia naszego - działają. Pole magnetyczne pracuje dla nas przetwarzając umysłowe dane. Dosłownie. Tym jest rzeczywisty stan, gdy zamykamy oczy - wirtualnym przetwarzaczem danych transportowanych w ZAPISUJĄCYM je Polu Magnetycznym.

[Przeszłość jest zapisem danych. Do odtworzenia! Dzisiaj czyni to technologia, a mój projekt badawczy ESLN o tym informuje. ]

Podchodzę do Witolda Stypy, bo jego właśnie tutaj przedstawiam i słyszę: "Cieszę się, że jesteś".  Miód zalewa moje serce i w tym słodkim lepkim miodzie spędziłam kilka godzin podczas wernisażu prac niezwykłej i fajnej Izabeli Ireny Imańskiej, podrywając jej Mistrza - Witka. ;-)

Poprzedzę jednak prezentację fragmentem wprowadzającym w obszar tematyki łączenia fizyki i sztuki, bo to czyni ten Twórca, jaki to temat poruszyliśmy podczas spotkania, i jest to znamienna informacja dlatego odnotuję tutaj datę tego wydarzenia 15. 04. 2015 r.
-a cytat pochodzi z książki: Karla Hessa, "Kapitalizm do lat osiemnastu (...)", 1983, oto fragment:

Wielki matematyk Euklides dowiódł jak konstruować i dokładnie mierzyć figury geometryczne. Był to ważny krok w rozwoju nauki, dzięki czemu mogliśmy obserwować świat i wyciągać wnioski, z niego korzystać i chronić go dla naszych własnych celów. 
Przypuśćmy jednak, że nie znaleźliby się ludzie interesu, którzy zrozumieli to, o czym mówił Euklides, i nie wykorzystaliby tej wiedzy do celów praktycznych? Geometria pozostałaby wówczas jedynie zbiorem pewnych reguł w standardowym rękopisie. 
Ludzie praktyki, kupcy, podróżnicy zorientowali się, że dzieło Euklidesa dostarczało umysłowi wspaniałego narzędzia dla dokonania zmian i ulepszeń w naszym codziennym życiu.

Twórcy map poznali nową metodę mierzenia odległości. Żeglarze mogli w nowy sposób wytyczać szlaki swych podróży. Sąsiadujący ze sobą ludzie zdobyli możliwość dokonania pomiaru swojej ziemi, aby każdy mógł dokładnie wiedzieć, za jaki obszar odpowiada. Samo posiadanie nabrało nowego sensu, kiedy ludzie mogli zmierzyć odległości większe niż te, które można było ustalić za pomocą kija czy sznura. Geometria nadal jest jednym z naszych wspaniałych narzędzi, głównie dzięki swym praktycznym zastosowaniom dokonanym w życiu codziennym przez praktycznych ludzi.
Są to ludzie, którzy dostrzegają istnienie pewnej potrzeby i zaspokajają ją. Widzą możliwość tam, gdzie nie zauważył jej nikt inny, a następnie robią interes.  [ESLN potrzebuje takich ludzi].

Wielcy naukowcy wspierani byli przez przedsiębiorców, którzy może do końca nie rozumieli tego, co robi naukowiec, ale wiedzieli, że każde przełomowe odkrycie naukowe [nowe założenia jakie przekładają się na nową dalszą wzrostową ekonomię, a w przypadku ESLN uznaję to za precyzyjne nazewnictwo] otwiera nowe horyzonty dla możliwości praktycznych. 
Wielcy artyści często korzystali ze wsparcia ludzi, którzy wzbogacili się na handlu i mogli dzięki temu rozwijać własne umiłowanie piękna przez wspieranie twórców. Postęp cywilizacyjny zawdzięczamy szukaniu dróg wzbogacania się. [To wyjaśnia też mi samej, moje intyuicyjne łączenie fizyki ze sztuką, ooo..]

     Koniec cytatu.


Pytanie: jak łączy się fizyka ze sztuką, zadał mi Łukasz Szostkiewicz po spotkaniu i nie jest on pierwszym pytającym o to, dlatego postanowiłam odpowiedzieć w tym artykule na to pytanie szerszemu odbiorcy, i właśnie to spotkanie jednego narzędzia wspólnego: INFORMACJI [gadu gadu],  ale dotyczących dwóch różnych tematyk "fiazyka" i "sztuka", uruchomiło w moim umyśle nowe działania wynikowe. Co ważne , dzisiaj to połączenie musi wykorzystać ekonomia globalna! To walka!

5 wymiar - brzmi mistycznie, ale to dzisiaj strefa komputerów! Trzeba to właściwie zrozumieć. Posłużę się powyższym cytatem nieco go modyfikując: "dostarcza umysłowi praktyki myślowej, by zrozumiec nową gospodarkę wiltualnych programow sterujacych". Świetne! Lepiej bym tego nie ujęła.

Rozmawialiśmy między sobą o tym, że zmienia sią gospodarka i matematyka, i zatem powstają nowe wartości. Trzeba trzymać rękę na pulsie. Wyprzedzać rynek myślą praktyczną. Oboje byliśmy zgodni w obserwacjach, że pieniądz staje się przewartościowany obecnie 'Tam' w kosmosie, czy to wymarzonym, czy koniecznym, by przetrwał gatunek, lub gospodarka danego państwa wyprzedzała inną, - liczy się tlen, zasób czynników z jakimi się rodzimy, jakie nas tworzą. Ziemia już emituje toksyny jakie będą zmieniać gatunek ludzki, deformować czy ostatecznie przedefiniują nasz wygląd, witalność etc.  [Fukushima wciąż emituje czynniki przekodowujące pole magnetyczne jakie przełożeniowo przekoduje nas. Promieniowanie tworzy nas, dzisiaj jest "zanieczyszczone".]
Pieniądze tym czynnikiem ochrony nie są, ale ku temu prowadzą kolejne pokolenia użytkowników zasobów ziemskich. Pieniądze to jest środek nie samego celu, ale zarządzania życiem, i o tym mówi książka z której pochodzi mój cytat. To schody, zwykłe procesy kierunkowe, by osiągać cele wyższe. Dzisiaj nauka definiuje stan po śmierci - trwały! Jaki? Warto to sobie uświadomić!

Trzeba to właściwie pojąć - dzisiaj mierzymy inne wartości niż zaledwie 40 lat temu, nie tyle atomowe wielkości potrafimy zmierzyć, co już międzywymiarowe! Dzisiaj mierzymy nowymi narzędziami rzeczy niewidzialne! SKALA PRZEŁOŻENIA! Umysł przekłada się na inteligentne i zadziwiające urządzenia! To nas zmienia! Matematyka Euklidesa to wymiar, to nie "kij czy sznur", ale wymiar jaki pozwolił coś zmierzyć! Obliczyć!
Tym samym jest nowa fizyka informacji jaka mierzy wymiar umysłu dosłownie i czyni go obszarem dla komputerowych działań, obliczeń i programów.  Człowiek to zero-jedynkowa postać. Ta płaszczyzna daje się łączyć - oprogramowaniem poprzez pole magnetyczne, wibracje z tkankami ludzkimi. [ A precyzyjnie odpowiada za to, PRAWO ROTACJI opisywane w blogu badawczym ESLN]. Jesteśmy urządzeniami wielowarstwowymi.  I grzebiąc w warstwach z jakich jesteśmy powiązani z otoczeniem, dogrzebaliśmy się PROGRAMOWANIA! Używamy dzisiaj przestrzeń ładunkową! Ale dopiero Fizyka Informacji ESLN definiuje jej warstwy! To nowe założenie, jakie się sprawdziło! Dlatego jesteśmy w tym punkcie, z tym artykułem teraz.

I co stało się piękne i cudowne? - właśnie to widzimy w plastycznych obrazach Witolda Stypy. Popatrzcie na tą nową umiejętność zdefiniowania wymiarowości, ją można poczuć patrząc:




Rozmowa i poznanie Witolda jest dla mnie znamienne, to sprytny geniusz, nie odczytałabym tych obrazów w pełni, gdyby nie osobista styczność z artystą i cieszy mnie to, że jest to artysta dostępny, skomunikowany z odbiorcą. Korzystajcie z tego. Oto linki, warto.
https://www.youtube.com/watch?v=YosrBpYhVtk
https://vimeo.com/66741814
https://vimeo.com/116739279 

Człowiek to FUNKCJA przetwarzająca dane poprzez kody. Tym jesteśmy dosłownie. Nasza skala postaci dojrzałej, przekłada informacje umysłowe, czyli to, co umysł zczytuje z wirtualnego pola zapisów, czyli z pola magnetycznego, nośnika informacji wszelkich - zczytuje informacje i przekładamy je na muzykę, obrazy, fizyczną pasję, lęk, odwagę, wiarę, wizję etc. My odczytujemy wartości kosmiczne. Dosłownie! Dlatego informacyjna praca pola magnetycznego działa jak 'podświadomość". Ostrzega, informuje, prowadzi gdy kodujemy cele. To działa także odwrotnie - sami siebie kodujemy, ale podlegamy hierarchii kodów kosmicznych. Podlegamy kodom wszystkich umysłów w macierzy ziemskiego pola. Dlatego "silny przetrwa".

Skoro to się dzieje - można to zmierzyć. Skala i rotacja, przełożenie.

Tu powstaje obszar nowej matematyki i Teoria Rotacji samoanalizującej, "informacja nadawana zawsze staje się zwrotną wzrostową, zatem budującą, definiującą", to jest prawem [bo tak wygląda budowa nośnika w postaci czytniczego rotującego pola magnetycznego] jest narzędziem do tego służącym.
Widzicie, ja tego nie umiałam tak ładnie zdefiniować, po to spotkałam Witka, po to wyszperałam książkę z cytatem, aby sobie poradzić z nową definicją, bo odkrywamy nową percepcję. To nie jest łatwe. Ale daje nam to odpowiedni sposób komunikacji z polem informacji. Tu szukamy motywacji.

Tu Witek się rozgadał, że czyni swoje zmaterializowane spełnienie właśnie programując rzeczywistość. On nie posługuje się wiarą, ale wiedzą. Komunikacją. Używa NOWEGO narzędzia mierniczego, o którym tu piszę.

Teraz, gdy to spisałam, zdefiniowałam, jest mi o wiele prościej mysleć o WYMIAROWANIU I WYMIARACH. Hm... chyba czeka mnie nowy rodzaj pracy twórczej, dla NOWYCH przedsiębiorców kochających sztukę. ;-)


Na koniec spotkania zapytałam Witka, czy zna przepowiednię, że "iskra wyjdzie z Polski", to ta naukowa, jaka zmieni życie czyli funkcje na Ziemi, odpowiedział że zna i usmiechnął się tajemniczo. Polacy do pracy - twórczej! Tworzymy 5 wymiar i czynimy z tego EKONOMIĘ! To się da i trzeba. Musimy przodować w zmieniającym się świecie, wzrastającym ekonomicznie. Tym bardziej, że nowy plan ekonomiczno-strategiczny Chin, to wysiedlić z Chin 50% populacji i rozsiać po globie w zaledwie 5 lat. Po co?

Pełna mobilizacja!

Dzięki Witold! [Pierwszy z lewej, a obok mnie z prawej Wiesiu Bełz]. Pozdrawiam!




Zapraszam na Facebooka:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.982785028412450.1073741890.526634917360799&type=1
http://www.witold-stypa.de/en/index.html  

Kolejna wystawa w Los Angeles 17 Maja. 


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
http://esln.pl/ksiazka/sztuka-i-fizyka-informacji/





sobota, 13 września 2014

'RZECZYWISTOŚĆ' w Muzeum Historii Katowic


Kolejna 'perła" sztuki w Muzeum Historii Katowic.
"Horyzonty" Zbigniewa Furgalińskiego zahipnotyzowały mnie z daleka.

Dwa tygodnie czekałam na spotkanie z tymi obrazami, dosłownie. Niestety praca nie daje mi obecnie swobody, by aktywnie uczestniczyć w obszarach sztuki. Ale udało się tym razem i zamieszczam wiele zdjęć, bo się obfotografowałam.
Obrazy są z bliska bardzo eleganckie i staranne, delikatnie nakładana farba, subtelna i momentami transparentna, plus dobre oświetlenie sprawiają, że obrazy dosłownie hipnotyzują. Nie rozczarowałam się. Zwłaszcza ten http://furgaleria.pl/w/265/Zbigniew+Furgali%C5%84ski/Horyzont+12.12.2012

Artysta opisuje swoją twórczość tak:
Horyzont to granica, pojęcie fizyczne i metafizyczne zarazem, związana z tęsknotą za lepszym, innym światem. Wyznacza nasz punkt widzenia, określa nasze miejsce na Ziemi, stanowi o naszym byciu tu i teraz - nosimy go w sobie.
Istotę mojego  malarstwa stanowi intensywna harmonia i przenikające obraz, pulsujące światło. Pozorna monotonia obrazów oparta jest na poziomych, zrytmizowanych liniach i wynika z kontemplacyjnego odczuwania i przeżywania rzeczywistości. Obrazy staram się budować z dyscypliną i logiką, są one jednak owocem emocji i wrażeniowego odbioru zjawisk wizualnych.

Artysta wspaniale wyczuwa kolor, wręcz z komputerową precyzją. Osobiście nic związanego z "tęsknotą za lepszym innym światem" nie odczuwam, być może ma to związek z moim charakterem. To, co mi osobiście się podoba, to dostrzegalny marynistyczny luksus (obrazy ozdobią niejedną 'kobiecą' białą lub 'męską' grafitową przestrzeń luksusowej willi) jaki tworzy dosłowny pejzaż wnętrza, zwłaszcza płótna z poziomymi pasami. To wybitne prace, które w swojej prostocie prowokują mnóstwo treści.

Obrazy, choć wydają' się drogimi (3-7 tyś to niemała kwota) to nie wszystkie w pojedynkę są dobrym zakupem, byłby to "biedny efekt", uważam że niektóre powinny być proponowane w sprzedaży parami, zwłaszcza te w pasy poziome. Zdublowana cena powinna dać wówczas większą satysfakcją zakupu i efektu. Widać to na zdjęciach. Obrazy się wspaniale ze sobą komponują, to jest fantastyczne w sztuce abstrakcyjnej, w sztuce kompletnej, w sztuce improwizującej. Można całe wnętrze mieszkania zapełnić tymi obrazami i nie będzie w tym żadnej przesady! To dlatego, że obrazy te są jak...okna i krajobraz (jak zauważyli odwiedzający wystawę).  Wszystkie tworzą treść wspólną, ale nie są monotonne, ani też przytłaczające, bo oddziaływają uspokajającymi wibracjami. Zapewniam.
Stojąc wewnątrz przestrzenni sali ekspozycyjnej otaczała mnie aura klimatu, a nie pojedyncze sztuki płócien.

Gdy uruchomię fantazję i wyobrażę sobie takie wnętrze to przenika mnie... hipnotyzująca przyjemność i spokój... dokładnie tak! Chciałabym budzić się w sypialni patrząc na obraz nr 1, przejść do salonu i powitać kolory nr 2,3,4,5,6  "dzień-dobry mój dniu", a w kuchni obcować z nr 8, garderobę może zdobić nr 9, a w mgliste dni wpatrywałabym się w nr 10 i tak dalej.
Różne nastroje dnia spowodowane pogodą, prowadzą nas do innego horyzontu. Cudowne przeżycie i tak cudownie czułam się w galerii MHK przebywając wśród tych obrazów (było ich dużo i chciałabym mieć ich dużo) - do której to galerii zapraszam wszystkich zainteresowanych 'poszerzaniem horyzontów'.

To, na co nas nie stać, jest jeszcze dostępne kilka dni w muzeum w Katowicach, a pani Kasia Gliwa ugości państwa.

ZBIGNIEW FURGALIŃSKI
"Urodzony w Bytomiu. Studiował w latach 1978-1983 na katowickim Wydziale Grafiki, Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. W 1983 uzyskał dyplom z grafiki warsztatowej oraz ilustracji książkowej u profesorów Stanisława Kluski i Stanisława Gawrona.Był stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki w latach 1984-1986. W 2005 r. uzyskał stopień doktora sztuki. Prowadzi Pracownię Sztuk Wizualnych na Wydziale Projektowym Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Specjalizuje się w litografii barwnej, malarstwie sztalugowym i architektonicznym. Posiada liczne realizacje z zakresu malarstwa architektonicznego oraz projektowania wnętrz." 























piątek, 22 sierpnia 2014

MUZEUM HISTORII KATOWIC I... ODKRYCIE NOWEGO 'LE CORBUSIERA'

No takiego zaskoczenia się nie spodziewałam!
Promowane prze ze mnie Muzeum Historii Katowic stale mnie zaskakuje!

Dzisiaj idąc na posiedzenie komisji Edukacji, Nauki i Kultury - gdzie Stowarzyszenie Menedżerów Kultury wywalczyło' sobie należytą uwagę u radnych i spodziewać się należy wsparcia finansowego w niedalekiej przyszłości - odwiedziłam na trasie moje ulubione zresztą muzeum, niespodziewanie i znienacka, ponieważ bez kawy zasnęłabym na tym posiedzeniu, a w MHK kawa czeka na gości zawsze!

Wchodzę i w drzwiach wita mnie sympatyczna Kasia Wieczorek, dalej wchodząc spodziewam się jak zawsze Łukasza Szostkiewicza odzianego w garnitur - ale co widzę?

Jana Matejko! 

Cały pokój biurowy zajęty przepięknie pachnącymi tubami farb olejnych, pędzle bynajmniej nie takie, które kojarzę z malowaniem obrazów tradycyjnie, no i mnóstwo innych bardzo ciekawych akcesoriów, jednym zdaniem weszłam do 'tajnej pracowni malarskiej' Łukasza Szostkiewicza, pracownika tej wspaniałej placówki. To ci niespodzianka w muzeum! Tego się nie spodziewałam, choć widziałam już muzeum od zaplecza, przygotowujące wystawę i o różnych rzeczach z Panią Kasią Gliwą rozmawiałam. Miejsce to jest bardzo otwarte na swoich gości, pamiętajcie!

Jednak po bliższym oswojeniu się z tą zdumiewającą metamorfozą statecznego' Łukasza, oczom moim ukazał się nie Matejko, ale katowicki Le Corbusier. Bez żartów! Zdjęcia jakie udało mi się upamiętnić, trochę ukazują klimat jaki zastałam, oraz pracę nad arcydziełem; sztuka i architektura w jednym. Surrealistyczne dzieło jakie dopiero powstaje ewidentnie przywołuje międzywojenną epokę odrodzenia. Był to okres kontynuacji kubizmu, futuryzmu i ekspresjonizmu na bazie których zatriumfował surrealizm. Tak przeczytamy w książce Michała Dobroczyńskiego i Janusza Stefanowicza "Tożsamość Europy".
W 1924 roku Andre Breton spisał Manifest Surrealistyczny http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article203   http://www.nowakrytyka.pl/spip.php?article205
Był to swoisty elementarz stylu, filozofii i definicji kierunku. Wówczas sztuka i polityka, klimat okresu między dwiema wojnami, strach, niepewność i konflikt, miały przedziwny wpływ na kreatywny wyraz emocji w sztukach. Także architektura i detal wnętrz wzniosły się na artystyczne wyżyny Art-Deco. Choć tą nazwę nadano temu rozkwitowi wiele lat potem.
Wielkie odrodzenie i wyrazistość malarstwa europejskiego naznaczyły nazwiska: Picasso, Matisse, Braque, Dufy, Chagall, a w architekturze Bauhausu Walter Gropius i Le Corbusier najbardziej malownicze postacie.
A dzisiaj mi o tym okresie przypomniał Łukasz Szostkiewicz czyniąc z muzeum wehikuł czasu. 
Mając tą ogólną wiedzę w pamięci, także nasze kolejne międzywojnie i patrząc na pracę (i na samego Łukasza przyodzianego w fartuch malarski, ubrudzonego farbą!), roztoczył mnie niebywały urok 'wszystkiego' czego życzyć sobie może każdy, kto sztukę kocha! I ten zapach muzeum, farb i drzewa...
Dlatego też prezentuję jedyną pracę Łukasza jaką znam (ha ha) bezcenną i zachęcam do zamawiania u niego kolejnych dzieł, niech ten katowicki klejnot rozkwita.

Dzieła mają wartość nie tylko w samym dziele, ale w tym, co przeżywamy w związku z nimi, jak się tworzą, kto maluje, z kim się tymi dziełami dzielimy i co o nich opowiemy potomnym. "Kupiłem w sklepie", to żadna wartość. Właśnie to co piszę o miejscach, ludziach i czasach nadaje im wartość. Muzeum Historii Katowic to miejsce właśnie takie, gdzie drobna rzecz nabiera bezwzględnej wartości, a poprzez środowisko i ludzi jacy je tworzą mamy punkt odniesienia, by mieć w domu coś co jest historyczne. To miejsce jest zaczarowane. Trzeba w nim pobyć i regularnie odwiedzać.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję Kasi za kawę. Zapraszam w imieniu muzeum na kolejną wystawę jaka odbędzie się prawdopodobnie 3 września, ale najlepiej zadzwonić.
http://www.mhk.katowice.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=79&Itemid=59

Marlena Witek 
Ps. Przyznaję, że beret dorysowałam, ale nie mogłam się oprzeć pokusie.





 
Na zdjęciu pierwsza praca powstała w mniejszym rozmiarze, jaka jest pierwowzorem dużego dzieła.

Ps. Więcej odkrytych informacji...
http://lukaszszostkiewicz.blogspot.com/2014/06/dziwny-czowiek-viii-wszyscy-jestesmy.html?spref=fb