niedziela, 3 maja 2015

"PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI" Witold Stypa - MUZEUM PRZYSZŁOŚCI



Witam czytelników, miło mi napisać, że otrzymałam dzisiaj od Twórcy Witolda Stypy {patrz posty wcześniej} bardzo ładne "przypominanie przyszłości". Dziękuję Irenie Izabeli Imańskiej za ciepłe kontakty.

Proszę państwa, to nie jest tekst Witolda skierowany tylko do grona odbiorców sztuki, w pojęciu tradycyjnym. O nie! Społeczeństwa w dość sporym procencie są zamknięte na postęp cywilizacyjny jaki nas opanował, na nowo powstającą gospodarkę informacyjną {przecież nie jest oficjalnie prowadzona}. Społeczeństwa, nawet do 80% w Polsce, nie pojmują sytuacji informatycznej w jakiej się znajdują. Awatar Ziemi i zarządzanie danymi. Nowy sposób analiz, programów, zatem ustaw na końcu i podporządkowania abstrakcyjnym metodom statystyk i obliczeń wirtualnych.


A w medycynie dokonuje się dzisiaj przeszczepów głów! W Polsce jednak jesteśmy przeciwko in-vitro w większości, a nawet w rządzie. Na świecie Korea, USA, Rosja, badają jaźń, bo umysł jaki jest zapisem pola magnetycznego - jest technologią. http://wyborcza.pl/1,75476,17724909,Rosyjski_informatyk_podda_sie_przeszczepowi_glowy_.html 

W Polsce bieda mentalna. Jednostki wybitne muszą wycofywac się z kraju. Ośrodki badawcze ciągną niedorozwój, zarządzane starym skostniałym systemem. Efekty widać w debatach. Owszem jest niesamowita myśl twórcza jednostek, ale zaraz potem system zabija' wybitną jednostkę, bo w Polsce papużkę zadziobią wróble. Ktoś starszy z mojego środowiska rzekł, że w Polsce się tyle zmieniło na lepsze. I co z tego? Skoro to lepsze, to tylko doganianie sredniego zachodu na kredytach i dotacjach. Odbudowa do stanu upodobnienia infrastruktur za zachodnią granicą.Tylko tyle.

O braku świadomości informatycznej społecznie, świadczy niski procent mediów ukierunkowanych na temat cyber-zmian. Traktuje się technologię jako branżową, niszową etc. To powazny błąd. Technologia powinna stać się naszą kulturą, wyjściową do przyszłości już tej jakiej nigdy nie dogonimy, a w ogólnym rozrachunku uplasujemy się w sieci cyfrowej jako niskiego szczebla podmiot do przetwarzania nadanych mu odgórnie, przez cyfrowy system awatarowy, cech... Także na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2015 w Katowicach na jakim byłam, cyber-problemy były poruszane jako "dodatek" tematyczny, a stanowi on najważniejszy fundament nowej amerykańskiej wielomiliardowej gospodarki informacyjnej. Okazuje się że od 5 lat wciąż raczkujemy [ogólnie farsa to jest]. Za 'specjsliatów' uważa się zwykłych absolwentów na stanowiskach państwowych. Kolejne fatalne w skutkach elementy naszej niskiej świadomości rzeczywistości. 

Kosmos, to obraz informatyczny dosłownie, dzisiaj technologia zdolna jest kosmos przetwarzać INFORMATYCZNIE, projektować nas wprost z nieboskłonu, poprzez różne elektrofale - co wyjaśnia projekt ESLN w swoich fazach rozwoju, uczy powoli rozpoznawać sytuację.  Kt pierwszy ten lepszy.

A SZTUKA! - jest tylko łagodniejszą i proszę mi wierzyć, że najprostszą formą wejścia w nowy gospodarczo świat - łagodnie i miło, bezpiecznie bez paniki, tak by dojrzeć mentalnie i poznać nową percepcję jaka diametralnie zmienia człowieka w produkty do przetwarzania.

Wstępem do "przypominania przyszłości" Witolda Stypy - aby czytelnik mało obeznany ze znaczeniem sztuki w gospodarce mógł pojąc procesy różnicowe na globie - będzie doskonały przykład współczesnego miasta: DUBAI. 
Jest to najdziwniejsze zjawisko obecnie na kwancie ziemskim. Czy stanie się Dubai miastem wizją jaka zacznie obumierać, czy stanie się Dubai "istotą", "sercem", gdzie cyber-zabawki zostaną maksymalnie ożywione - zobaczymy. W każdym razie pieniądz jest poważny.  To wciąż pieniądz decyduje o tym, jaką siłą będzie przyszłość i czyją ona będzie własnością. Decyduje o władzy i ustroju geopolitycznym jaki pojawia się na owym technologicznym fundamencie.

Tak - PRZYSZŁOŚĆ STAJE SIĘ WŁASNOŚCIĄ PRYWATNĄ. 

Popatrzcie na zdjęcia: oto Muzeum Przyszłości w Dubaiu. Zauważcie pierwsze kadry filmu, gdy kamera naprowadza nas na TO konkretne miejsce na globie.













































Dubai przełamał wszelkie granice i zmienił percepcję, punkt wyjścia. Dopuścił do realizacji najbardziej fantastyczne projekty i wizje. Napędem tego dzieła Dubaiskiego nie była wcale energetyka, złoto, a nawet nie pieniądz - ALE DUCH, coś, co w chwili obecnej pcha nas podświadomie do "przyszłości". Do wizji i pragnień... Potęga myśli. 
Twórczy Arabowie postanowili realizować MYŚLI. Ale jeszcze nie wiedzą, że myśli ludzkie - czyli kwantowe mechanizmy samo-tworzenia siebie poprzez otoczenie, programowanie kwantowe ziemskie - ujęte są w technologię kodowania, w ESLN! Co się stanie, gdy OŚWIECENIE NAUKOWE [ESLN] pozwoli im zrozumieć to, co sami stosują, ale jeszcze nie naukowo, nie przetwarzają w proces gospodarczy własnego procesu twórczego myślowego, w nowy produkt ujety cyfrowo i awatarowo, wyceniony i kontrolowany satelitarnie - KODOWANIE KWANTOWE, PROGRAMOWANIE KWANTOWE, KODOWANIE JONOSFERY.. etc. 

Jeszcze nie potrafią tego zmierzyć.

Stoimy na progu dosłownie 'Gwiezdnych Wrót do Przyszłości', bo: do przyszłości w pełni kontrolowanej i tej jaką będziemy już świadomie programować. Tu wszystko tłumaczy projekt ESLN http://marlenawitek-esln.blogspot.com/
- tłumaczy to, jak działa i formuje nas pole magnetyczne, jego strumienie definiujące funkcje. Jak rozpoznać systemy, warstwy, uhierrachizowane i obsługujące algorytmy wynikowe - nas. Maglujemy w projekcie zasoby popapranej wiedzy jaką opętano umysły, jakie podatny mechanizm wchłania jak "prawdy absolutne", aby wpisać to w prosty mechanizm samo-wynikowy! 

To rozpoznanie nie jest trudne, tylko wymaga cierpliwości poznawczej.

Witold poruszył istotny temat gospodarczy opóźniający Europę wobec wizjonerów i programistów [głównie jest to FBI, wojsko, nowe typy broni, manipulacji, nierzeczywiste informacje wypływające z USA, etc]. Mianowicie jeżeli krytycy, projektanci, bankowcy, przedsiębiorcy, edukacja szkolna, urzędnicy, ministerstwa, politycy etc - nie mają świadomości przyszłości, to nie są zdolni zapewniać prawidłowych rządów i strategii. Dzisiaj oddolnie musi się narodzić świadomość przyszłości, kodować, by zabezpieczyć tą przyszłość, dlatego oferowane mi PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI jest doskonałym prezentem [dla Was].



W ESLN to, czego "nie wiemy" - opanowujemy programując to, stosując założenia mechaniki, używając we właściwy sposób narzędzia 'myślenie' i obserwując wynik, kodujemy i obserwujemy informacje zwrotne - w ten sposób będziemy się stopniowo dowiadywać w jakim układzie twórczym jesteśmy jako byt ziemski, w jakiej skali, bo wynik ukazuje hierarchiczne działanie systemu naokoło nas. Wiem to ja, wie to już wielu ludzi. Między innymi ten wybitny Twórca. Dlatego zapraszam - czytajcie i oswajajcie się z PROGRAMOWANIEM, nowym tematem jaki stanowi część odrodzenia nowej nauki, percepcji i świadomości. Duszę ludzką da się obrabiać technologicznie, to zwykła manipulacja polem magnetycznym - zapisem. Każdy z was jest programistą jeszcze wolnego świata, ale to się wkrótce zmieni. Ostrzegam. Twórcy czują takie rzeczy, spisują, omawiają, obrazują, przekazują pokoleniom. Zapraszam.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PRZYPOMINANIE PRZYSZŁOŚCI


Dokładnie nie jest nam wiadomo jak zbudowana jest przestrzeń naszego wielowymiarowego wszechświata. Podróżujemy w nim bez znajomości kierunku i granic, do których zmierzamy i nie jesteśmy w stanie ustalić precyzyjnych koordynatów naszego statku kosmicznego o nazwie Ziemia. A żeby jeszcze było zabawniej, to nie my zbudowaliśmy ten wygodny dla nas pojazd. To pojazd - Ziemia- ukształtował nas. Sami też niespecjalnie odróżniamy się od otaczających nas wszechświatów. Tak samo składamy się z atomów, cząstek subatomowych i przeważającej ilości próżni. Nie znamy szczegółowej budowy wnętrza naszego statku Ziemia. 

Jak na początek umownego 21 wieku ten stan wiedzy jest odrobinę deprymujący.

Trudno się dziwić - do dnia dzisiejszego nie udało się  populacji ziemskiej opuścić mentalnie trójwymiarową jaskinię z elementem czasu, czyli zegara.

A wszyscy, którzy uważają, iż można za pomocą trzech wymiarów i czasu wytłumaczyć budowę przez nas postrzeganego wszechświata powinni już dawno dojść do spójnych rezultatów. 
Jest jednak odwrotnie. Ciągle napotykają nowe fenomeny, których nie da się wytłumaczyć np. „czarna materia”. Niewiedza jest nadal większa od wiedzy i ciągle rośnie. Ludzka fantazja uskrzydlona możliwością wprowadzenia dodatkowych wymiarów do policzenia geometrii pola elektromagnetycznego oraz fakt, że elektron może odbyć podróż z PRZYSZŁOŚCI do PRZESZŁOŚCI /QED Richard Feynman/ dały nam możliwość podróży w przestrzeni „bez ścian”. Dla wielu badaczy świata pozostały jednak „drzwi i okna„, które uporczywie próbują otwierać. 


Pytam was: CZY NADAL UWAŻACIE, ŻE EGZYSTENCJA W ZAWĘŻONYM SPOSOBIE POSTRZEGANIA TO SPOSÓB NA PRZETRWANIE GATUNKU LUDZKIEGO?

CZY ZDAJECIE SOBIE SPRAWĘ Z DESTRUKCYJNEJ SIŁY POJMOWANIA PRZYSZŁOŚCI JAKO POWRACAJĄCĄ  PRZESZŁOŚĆ?


Spróbujcie spojrzeć na 21 wiek z pozycji wieku np. stumilionowego, by uświadomić sobie jak nonsensowne są zakłócenia na statku kosmicznym Ziemia spowodowane przez człowieka jako pasażera. Nikt nie pomyślał o pozbyciu się przez Ziemię tak niewygodnych pasażerów.  
W Museum of Future założonym w roku 1986 zadałem zasadnicze dla mnie pytanie – „ Ile jest przeszłości w naszych koncepcjach dotyczących przyszłości? „Czy nie są one raczej eksponatami muzealnymi?  CO PRZESZKADZA NAM W ZAISTNIENU PRZYSZŁOŚCI?

W moim muzeum omawiane są też fikcje towarzyszące ludzkości będące rodzajem patologii percepcji świata poznania. Same koncepcje dotyczące przyszłości jak np. każdy atom posiada własny komputer; komputer, który jest tylko szklanką wody do picia i pokój na całym świecie - są dziś nie do zrealizowania.

Obecnie Museum of Future dysponuje 7882 filmami oglądanymi w 108 krajach świata,

na platformie Vimeo i Youtube w Internecie. Większość tych filmów pokazuje wizualizacje geometrii wielowymiarowej, jej dynamikę, otwarcie oraz możliwości kształtowania obrazu. W 1984 roku ustaliłem założenia teorii KOSMOREAL. Kosmorealne postrzeganie jest związanej z możliwościami zobaczenia w twórczości malarskiej nowych, tylko dla siebie egzystujących niezamkniętych przestrzeni. KOSMOS to porządek, a REAL to rzecz. 
Porządkując realia w całkowicie naturalny sposób będziemy automatycznie konfrontowani z tym, co już pamiętamy. Chodzi jednak o to by spojrzeć krytycznie na naszą pamięć i zdawać sobie sprawę z tego, co przeszkadza nam w odbiorze nowych światów geometrii obrazowania. 


JEŻELI OBRAZ JEST TYM, CZYM JEST, NIE MUSI UDAWAĆ TEGO, CZYM NIE JEST. 

Wszelka anegdota lub próba pokazania zjawisk już od dawna istniejących, zakłóca zobaczenie nowych światów i poznanie ich. Podobnie jak w nauce, naukowiec musi nieustannie sprawdzać i poddawać krytyce już istniejące systemy myślowe. Dla nowej fizyki jest obowiązkiem zadawanie sobie pytań dotyczących przeszkód w zobaczeniu NOWEGO. Najczęściej dotyczy to starych teorii, do których czasami nie powinno się naginać całkiem nowych spostrzeżeń np. ziemia jest płaska lub kulista.

Z wielką pasją wprowadzam kosmorealny sposób myślenia oraz wizualizację światów wielowymiarowych do mojej twórczości artystycznej. 


Zauważyłem jak inspirujący jest ten temat światów wielowymiarowych dla młodego pokolenia twórców i zarazem jak przeraża on krytyków sztuki nie mających żadnego przygotowania z zakresu nauk ścisłych, i raczej przyzwyczajonych do analiz: literackich, historycznych, medialnych. Matematyka wyższych wymiarów i jej zastosowanie w fizyce kwantowej oraz twórczości artystycznej, będzie tematem nie tylko tych dwóch dyscyplin. Wprowadzając matematykę wyższych wymiarów do ekonomii, planowania i technologii możemy liczyć na zaskakujące efekty a twórczość artystyczna może być wspaniałym jej uzupełnieniem. 

Od czasu do czasu na spotkaniach artystycznych lub innych podejmuję temat wielowymiarowej geometrii - i dziwię się, że inteligentni ludzie, którzy są otoczeni informacjami zawiniętymi w polu elektromagnetycznym np. WLAN, TV, Radio etc. mentalnie ciągle tkwią w trójwymiarowej jaskini z elementem czasu. Nie do mnie jednak należy ocena ludzkiego sposobu postrzegania rzeczywistości.
Nie zajmuję się kreowaniem opowieści artystycznej i kształtowaniem rynku sztuki.
Moim tematem w twórczości pozostanie eksperyment: artystyczno-twórczy, dla nowego odbiorcy dynamiki geometrii wielowymiarowej. Obszary publiczne są znakomitym miejscem prezentowania obiektów wielowymiarowych. Nie propaganda fikcji medialnych, kulturalnych i ekonomicznych, lecz wizje kształcące umysły i uczucia ludzkie.

Propagowanie zawężonego postrzegania rzeczywistości jest znacznie kosztowniejszym przedsięwzięciem niż tworzenie nowych możliwości mentalnych i technologicznych. Kto zaciąga hamulec technologiczny nie może liczyć na szeroko pojęte zyski. Kto wykorzystuje sztukę do potwierdzania kulturalnych iluzji będzie skazany na nieustanne powtórki. Sztuka jak ćma, odbija się od ścian iluzorycznej, trójwymiarowej klatki, lecz tam, gdzie nie ma ścian niekoniecznie musi używać drzwi lub okna. Jeżeli tego nie czyni, ma szansę wejścia do wielowymiarowości. Tak oto nasza Ziemia jak statek kosmiczny mknie dalej by zmienić się w innym wymiarze, znaleźć się w innej fizyce o innej formule informacyjnej. Oczywiście wraz z nami i z tym, co nam się jeszcze uda zrobić lub nie. Z nami, którzy mogą sobie wszystko wyobrazić. Oprócz tego, że nie mogą sobie wszystkiego wyobrazić.                       

Witold Stypa, MUSEUM OF FUTURE Berlin, maj 2015 r.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza